Orzeszki...,jest ktoś chętny?..wczoraj pieczone...mam od wczoraj maszynkę do wypieku takich oto orzeszków [ o tym urządzeniu będzie trochę później]..Kiedyś pożyczałam od koleżanki specjalną "patelnię" do takich orzeszków, a teraz mam już swój sprzęt do pieczenia takich cudeńków..Przepisów na orzechy i masę do nich jest mnóstwo..ja tym razem skorzystałam z przepisu na orzeszki z internetu [ mój sprawdzony przepis gdzieś się zawieruszył]..upieczone orzeszki przełożyłam kremem czekoladowym , ale zrobionym z mniejszej ilości serka ..dodałam też okruchy z upieczonych orzeszków..Robiąc takie orzechy z początku trudno dopasować ilość ciasta..Orzeszki jak będą za małe - wtedy masa będzie uciekać..a jak będą ciut większe - obcinamy nożykiem delikatnie niepotrzebną "obwódkę" zaraz po upieczeniu..
Z podanych składników zagnieść ciasto. Formować niewielkie kulki i wkładać każdą kulkę do rozgrzanej foremki do pieczenia orzeszków. Piec na jasnozłoty kolor. Nadzieniem wypełniać połówki orzeszków i sklejać po dwa razem .
Eh te orzeszki...są tak pyszne, jednak teraz gdy jem robię to bardzo ostrożnie. Jakiś czas temu jadłam sobie takiego jednego smakołyka i ktoś mnie klepnął w plecy...o mało się nie udusiłam. Taka słodko - straszna przygoda.
Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie..... Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.
Uwielbiam te orzeszki !!! Ostatnio objadałam się nimi jak szalona !
OdpowiedzUsuńA ja dawno takich nie robiłam...i na święta pewnie zrobie większą porcję i z inna masą..
Usuńuwielbiam te orzeszki :D
OdpowiedzUsuńja mam forekmkę gdzie są grzybki, gwiazdki, etc
Zapraszam do mnie :)))) Pozdrawiam i Miłego weekendu :)
Ja mam jeszcze inną foremkę, ale typowo na święta Bożego Narodzenia- choineczki, bombki itp..Pozdrawiam również..i miłego..
UsuńEh te orzeszki...są tak pyszne, jednak teraz gdy jem robię to bardzo ostrożnie. Jakiś czas temu jadłam sobie takiego jednego smakołyka i ktoś mnie klepnął w plecy...o mało się nie udusiłam. Taka słodko - straszna przygoda.
OdpowiedzUsuńNo no..to nie ciekawe wspomnienia masz..
Usuń