Magiczna pasta

Już jakiś czas temu u Danusi zobaczyłam magiczną pastę i musiałam ją zrobić.Robiłam ją już kilka razy i praktycznie od tamtej pory nie używam papieru do pieczenia a taka pasta nadaje się do smarowania wszelkiego rodzaju blaszek, foremek na mufinki itp. Zawsze zapomniałam pstryknąć fotki aż w końcu wczoraj piekłam bułeczki i przypomniało mi się, że nie pokazałam wam tej magicznej pasty.Robiłam z dodatkiem masła klarowanego,a tym razem użyłam Ramy do smażenia z mixem olejów i tak samo idealnie się sprawdziła w tej magicznej paście.No dobra,ale co to ta magiczna pasta ,a jest to pasta a raczej płyn do smarowania blaszek,foremek do pieczenia.Wystarczy posmarować blaszkę pastą i nie potrzeba posypywać mąką czy bułką tartą ani nie potrzebny papier do pieczenia.Polecam, zróbcie,bo warto, ciasto pięknie rośni i po upieczeniu pięknie odchodzi od blaszki.Poniżej znajdziecie kilka uwag z bloga Danusi, zajrzyjcie na bloga Moje wypieki i nie tylko,super blog i super przepisy.
  • 0,5 szkl. mąki uniwersalnej 
  • 0,5 szkl.tłuszczu roślinnego lub masło klarowane
  • 0,5 szkl. oleju roślinnego 
Wszystkie składniki połączyć ze sobą na gładką, kremową pastę przy pomocy miksera lub blendera (można też ręcznie, ale potrwa to dłużej). Taką pastą smarujemy przygotowaną foremkę używając pędzla.
Uwagi:
1. Ciasto wyjmujemy z formy po 5 – 10 minutach. Jeżeli całkiem wystygnie można wstawić na chwilę do nagrzanego piekarnika.
 2. Pasta sprawdza się przy różnych wypiekach i to nie tylko słodkich (zapiekanki, pasztety…). 
3. Przechowywana w lodówce zmienia strukturę z płynnej na stałą. Przed użyciem wystarczy wyjąć z lodówki i chwilę odczekać, aż zmięknie. 
4. Jeżeli zostanie użyty tłuszcz roślinny (nie masło klarowane) pasta może być przechowywana poza lodówką. Jeżeli się rozwarstwi – wystarczy zamieszać. 
5. Pastę można przechowywać przez kilka miesięcy.Przygotowaną z masłem klarowanym trzymamy w lodówce.
 6. Można zrobić wersję bezglutenową pasty dodając zamiast mąki tortowej – skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej.Będzie działać tak samo. 
7. Pasta działa również na drobne wypieki – babeczki, muffinki, ciasteczka. 
8. Sprawdza się też przy wypieku pieczywa – chleby, bułki… 
9. Zamiast oleju nie można użyć oliwy – zmieni smak wypieków. 10.Tłuszcz i mąka tworzą barierę ochronną dla ciasta gwarantując „uwolnienie” wypieku. 
11. Wypieki są wolne od okruchów, obecnych przy tradycyjnym smarowaniu formy z oprószaniem bułką tartą. 
12. O tym przepisie ponoć wspominała Dolly Parton w filmie „Stalowe magnolie”. 
13. Ta pasta, to niezawodny przyjaciel w kuchni, warto mieć zawsze ją w lodówce . 
14. Idealnie nadaje się do ciast pieczonych w formach posiadających „zakamarki” (bundt cake pan).

A to wczorajszy wypiek z wykorzystaniem magicznej pasty, jak widać nic nie przywiera do blaszki i idealnie odstaje i bez problemu ciasto można wyjąć z blaszki.

Komentarze

  1. Bożenko, bardzo się cieszę, że i Ciebie pasta ujęła swoją "magią". ;) Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie.....
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.