Masło stopić, drożdże rozpuścić w niewielkiej ilości mleka. Jajka utrzeć z cukrem, następnie wymieszać z masłem i mąką. Dodać rozpuszczone w mleku drożdże. Wyrabiać ciasto powoli i dodać resztę mleka. Gdy zaczną pojawiać się pęcherzyki, ciasto przykryć i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce, by wyrosło. [ ja wyręczyłam się automatem do chleba].Po tym czasie wyjąć ciasto, lekko wyrobić, podzielić na kilka części i rozwałkować na prostokąt o grubości około 0,5 cm. Na rozwałkowane ciasto nałożyć pesto i rozprowadzić je dokładnie po całej powierzchni ciasta, zostawiając około 1cm z boków, żeby później nadzienie nadmiernie nie wyciekało. Zwinąć ciasto z nadzieniem w rulon, następnie przekroić wzdłuż (zostawić około 1-2 cm od wierzchołka) i zwinąć jak warkocz.Końcówki warkocza owinąć dookoła, tak aby końce znalazły się pod spodem bułeczek.Ułożyć na blaszce , odstawić do wyrośnięcia.Później posmarować jajkiem wymieszanym z odrobiną mleka i piec w 180° przez około 20 minut.
Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie..... Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.
Ciekawa jestem smaku, nie jadłam jeszcze takich bułeczek!
OdpowiedzUsuńświetnie to wygląda... chyba czas spróbować swoich sił w kuchni :)
OdpowiedzUsuńFajna propozycja i bardzo ciekawy pomysł Bożenko :-)
OdpowiedzUsuńświetnie wygląda:)
OdpowiedzUsuńAle ładnie zwinięte :)
OdpowiedzUsuń