Dawno nie piekłam chleba..a z racji gotowania z Formułą 1 na Grand Prix Niemiec, wydarzenia które utworzyła Daria, wynalazłam przepis na chlebek niemiecki..prosty do zrobienia..tylko czas rośnięcia jest dość długi [ u mnie co prawda był krótszy niż w przepisie , bo coś około 30 godzin]..i na dodatek w lodówce..Warto zrobić..u nas zjedzony prawie od razu na ciepło..tak po prostu był odrywany ..zresztą widać to na zdjęciu...
- 500 g mąki pszennej chlebowej
- 360 g wody
- 1 i 1/2 łyżeczki soli
- 10 g świeżych drożdży
Po dwóch dobach wyjąć pojemnik z ciastem z lodówki, odkryć i ocieplić w temperaturze pokojowej przez 40-60 minut.
Potem przełożyć ciasto na wysypaną mąką stolnicę i ostrym nożem podzielić na dwie części. Nie niszczyć struktury wewnętrznej ciasta - nie wyrabiać i nie zagniatać! Lekko uformować podłużne chleby, po czym skręcić je dwukrotnie spiralnie (jak paluszki z ciasta francuskiego) [ zapomniałam skręcić] posypać mąką i przykryć ściereczką. Jeżeli będziemy piec na blasze, to umieszczamy chleby od razu na niej - posypanej mąką lub otrębami. Pozostawić do napuszenia na ok 40-60 minut. W tym czasie nagrzać piekarnik do 250 stC
Można piec na blasze lub na kamieniu. W obu wypadkach należy naparować piekarnik (można umieścić na dnie pieca naczynie z wodą lub wrzucić garść kostek lodu). Wsunąć chlebki do upieczenia na 20-25 minut.
Chlebek dodaję do Akcji "Na zakwasie i na drożdżach", tym razem prowadzi Łucja.

Ciekawy przepis, nigdy takiego nie widziałam. W przyszłości wypróbuje, bo lubię piec chleb. :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
nutkaciszy.blogspot.com
truskawkowa-fiesta.blogspot.com
Fajny przepis! Może kiedyś wypróbuję:)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba ten przepis i na pewno upiekę :)
OdpowiedzUsuń