Takich śledzi jeszcze nie robiłam ani nie jadłam ...Dziś.. tzn...wczoraj zrobiłam po raz pierwszy..zobaczymy co z tego będzie..Pomysł na dodatek curry podpatrzyłam tutaj.
4 połówki śledzia marynowanego
curry w proszku dobrej jakości
1 duża cebula
pieprz
olej
Śledzia pokroić na kawałki, cebulę w paseczki lub kosteczkę. W salaterce lub słoiku układać warstwę śledzia, posypać pieprzem, pokrojoną cebulą i przyprawą curry. Układać tak, aż do wyczerpania składników (śledzia). Całość zalać olejem, żeby ostatnia warstwa była przykryta. Najlepsze na drugi dzień .
Będę szczera...śledzie są be :( nie lubię jeść, ale jestem zmuszona je robić i podobno wychodzą mi bardzo dobre. Dziwne prawda? Taka złośliwość losu? Życzę Ci Bożenko...pięknej atmosfery, pogody, tylko trafionych gości i w ogóle wszystkiego co miłe i co cieszy. Wesołych Świąt. :)
Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie..... Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.
Będę szczera...śledzie są be :( nie lubię jeść, ale jestem zmuszona je robić i podobno wychodzą mi bardzo dobre. Dziwne prawda? Taka złośliwość losu?
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci Bożenko...pięknej atmosfery, pogody, tylko trafionych gości i w ogóle wszystkiego co miłe i co cieszy. Wesołych Świąt. :)
Uwielbiam śledziki, a w takiej wersji jeszcze nie jadłam, koniecznie muszę nadrobić:)
OdpowiedzUsuńRadosnych Świąt!