Nie wiem nawet jak to nazwać..Coś w stylu pizzy..albo mini zapiekanek..w kształcie faworków.
50 dkg mąki
1 jajko
5 dkg margaryny
szczypta soli
100 ml mleka
5 dkg drożdży
1 łyżeczka cukru
dodatki
ser żółty
polędwica. kiełbasa itp
Z drożdży , mleka, cukru i 1 łyżki mąki zrobić zaczyn, odstawić do wyrośnięcia.Margarynę rozpuścić i lekko ostudzić.Do mąki dodać wyrośnięty zaczyn i resztę składników.Zagnieść ciasto i odstawić do wyrośnięcia.[Ja robiłam wszystko w automacie do chleba].Wyrośnięte ciasto rozwałkować.Na połowie ciasta ułożyć plastry wędliny i sera żółtego, przykryć drugą połową ciasta.A teraz robić - tak jak faworki, pokroić na paski, w środku zrobić nacięcie i przewinąć.Ułożyć na blaszce, posmarować roztrzepanym jajkiem.Piec do zarumienienia.Ja dodatkowo pod koniec pieczenia posypałam serem żółtym.
Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie..... Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.
z czymś takim jeszcze się nie spotkałam, pomysł jest taki inny:)
OdpowiedzUsuńZawsze to jakieś urozmaicenie zwykłej pizzy..
UsuńJaki super pomysł, wykorzystam na pewno:-)
OdpowiedzUsuńAleż proszę bardzo Dorotko..
Usuń