W rondelku rozpuścić na wolnym ogniu margarynę z miodem.Do przestudzonej masy dodawać mąkę wymieszaną z sodą, ubite na parze jaja oraz cukier, po czym zagnieść ciasto (jeśli ciasto zagniata się z trudem, dodać łyżkę gęstej śmietany).Gotowe ciasto podzielić na 4 części[ u mnie wyszły trzy], każdą z nich jak najcieniej rozwałkować i piec 5 min w nagrzanym piekarniku.Kaszę ugotować na gęsto i ostudzić.Masło ucierać z cukrem, powoli dodając kaszę. Podzielić masę na połowę.Do jednej części dodać kwasek cytrynowy i olejek migdałowy, do drugiej - olejek arakowy i kakao. Przełożyć placki na przemian dwoma masami.
Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie..... Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.
Piekę podobny wg przepisu teściowej mojej siostry.
OdpowiedzUsuńCiekawy przepis na to ciacho - po składnikach patrząc, pewno że dla nas smakowite! ;] *spisuje sobie*
OdpowiedzUsuńA czemu 'góralski' przekładaniec? (<- moje dziewczynki mnie męczą, żebym spytała xD)
Pozdrawiam,
N.
lata nie jadłam ... :)
OdpowiedzUsuńaronia - czasem przepisy ciut się różnią, ale ciasto jest takie same lub podobne..
OdpowiedzUsuńNenecha - oj , jest smakowite...a skąd taka nazwa - nie wiem ..znalazłam taki przepis pod taką nazwą..
"moje pasje"- to trzeba zrobić...
U nas jedno z najbardziej ulubionych ciasteczek, tylko maki trzeba zdecydowanie więcej dać, myślę, że nawet 75 dg.
OdpowiedzUsuń