Był sok z aronii , a teraz pora na nalewkę..Aronię należy zamrozić przynajmniej na 24 godziny, aby pozbyć sie goryczki.
3 litry wody [ ja dałam 2 litry- nalewka była mocniejsza]
2 kg aronii
400 liści wiśni
2 kg cukru
1 litr spirytusu
1 kwasek cytrynowy
Aronie i liście umyć, następnie zalać je wodą, dodać cukier i gotować 20-30 minut. Odstawić na 24 godziny, przecedzić i dodać kwasek cytrynowy. Dodać spirytus i rozlać do butelek. Przepis dodaję do akcji Owocowe szaleństwo.
Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie..... Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.
no no a ile ma % ?;p
OdpowiedzUsuńNie wiadomo....
UsuńSpirytusem zalewać wszystkie te farfocle czy wcześniej odcedzić sok ?
UsuńW opisie wszystko jest opisane...Trzeba oczywiście odcedzić.Po co zalewać liście , które są potem do wyrzucenia?
UsuńMam zamiar zrobić w tym roku. Przeglądam różne przepisy. U mnie już 'przegryza się' miętówka :-) Ale aroniówka też będzie!!
OdpowiedzUsuńPolecam...a ja nie lubię zapachu mięty...
UsuńMrozić aronię przed całym procesem?:)
OdpowiedzUsuńTak..pozbędziemy się wtedy goryczki z aronii.
Usuńcześć. jestem nowicjuszem, ale czy można zastąpić spirytus odpowiednią ilością wódki redukując wodę?
OdpowiedzUsuńJa robiłam na spirytusie...ale można zmieszać pół na pół spirytus z wódką..ale można i z samej wódki.
Usuń