czwartek, 18 września 2014

Miska Tupperware


Od kilku dni jestem posiadaczką miski Tupperware .Tak miska jest "wyjątkowa".
Niezbędna w każdym domu, miska ze szczelnym zamknięciem przeznaczona między innymi do przygotowywania ciasta drożdżowego jak również do przechowywania i transportu żywności. Kształt miski ułatwia szybkie i sprawne wyrabianie ciast, w tym ciasta drożdżowego. Wodoszczelne zamknięcie pozwala na bezpieczny transport. 
Zastosowanie:
- do przyrządzania kruchego ciasta, babek i ciast ucieranych
- do utrzymywania w świeżości i serwowania surówek, jarzyn, dodatków
- do marynowania mięs i ryb
Jak przygotować ciasto drożdżowe?
Składniki ciasta należy umieścić w misce, zamknąć przykrywkę i odstawić w ciepłe miejsce. Można umieścić miskę w zlewozmywaku wypełnionym ciepłą wodą. Gdy pokrywka „wyskoczy”, należy zamknąć ją ponownie i odessać powietrze. Czynność należy powtórzyć 2- 3 razy, a ciasto będzie wyrośnięte i gotowe do pieczenia.

Na Fb wywiązała się dyskusja na temat takich misek..jedni mieli pozytywne zdanie, byli zadowoleni i zachwalali produkty Tupperware..inni zaś mieli negatywne opinie na taki produkt.Niektórzy twierdzili, że taką miskę można kupić np. w Biedronce za 3 zł lub używać zwykłej miski z pokrywką.Być może i ja miałabym takie zdanie , gdybym wcześniej nie miała do czynienia z taką miską....ale ..no własnie..ale ja mam już taką miskę i zobaczcie co w niej już robiłam i jakie są efekty.

Ja swoją miskę wykorzystałam od razu pierwszego dnia, jak tylko ją otrzymałam.Robiłam w niej ciasto na chleb..w sumie to za dużo powiedziane..moja praca polegała tylko  na włożeniu składników do miski, wymieszania łyżką, zamknięcia, odpowietrzenia ..i praktycznie to wszystko..żadnego zagniatania i zero wysiłku., tylko ciut strachu w momencie "pykania"pokrywy.Ponoć trzeba miską zakręcić..ale ja o tym zapomniałam .Ciasto praktycznie po pierwszym pyknięciu jest gotowe, ale może być i za 2 lub 3 razem..wtedy za każdym pyknięciem zamykamy pokrywę .Mimo braku kręcenia miską ciasto i tak urosło..a chlebek był pyszny...Zdjęcia po urośnięciu niestety brak..zapomniałam zrobić.

Podejście drugie-pizza..tym razem obyło się tez bez wysiłku ..tym razem miską zakręciłam..może 2 czy 3 razy..zamknęłam , odpowietrzyłam i wstawiłam do większej miski z ciepła wodą ..i po 15 minutach podskoczyłam wraz z "pyknięciem"pokrywki..niby wie się, że za jakiś czas pokrywka pyknie , widać jak podnosi się do góry..ale sam moment tego pyknięcia jakoś trochę straszy..ale trza się do tego przyzwyczaić..ciasto pięknie wyrosło, a pizza była smaczna.

Podejście trzecie-marynowanie kurczaka..to tez można robić w takiej misce..porcje kurczaka [u mnie pałki] wystarczy włożyć do miski, wlać marynatę, zamknąć pokrywę i odpowietrzyć.Zakręcić miską i odstawić do lodówki.Prosto, szybko i bez brudzenia rąk..i oczywiście mięsko szybciej się zamarynuje w takiej misce.
Podejście czwarte- ciasto z bakaliami..do miski wlałam mokre składniki , zamknęłam , zakręciłam, otworzyłam i dodałam suche składniki , bakalie i znów zamknęłam i zakręciłam miską.Praktycznie obyło się bez mieszania łyżką,zakręciłam miską i gotowe..

Podejście piąte -przechowywanie sałatki.Sałatka w takiej misce nie traci na żadnej wartości, zachowuje świeżość..czasem sałatki z dodatkiem majonezu "podchodzą " wodą..ale ja w tym przypadku nic takiego  nie zauważyłam.

Podejście szóste- ciasto na pierogi..Nie spodziewałam się takiego efektu..składniki na ciasto włożyłam do miski, zamknęłam, odpowietrzyłam i zakręciłam parę razy..a efekt ..taki jak widać na zdjęciu..dodam tylko , że ciasto na pierogi było zaparzane.
Podejście siódme..miało być ciasto kruche...-zabrakło czasu i chęci...ale nadrobię to i dam znać..

A teraz podsumowanie moich wrażeń i odczuć co do miski..  jednym słowem .no może trzema.. JESTEM BARDZO ZADOWOLONA ..Taka miska w sumie nie jest tania, ale i nie jest droga .Osobom , które dużo pracują z ciastem drożdżowym polecam z czystym sercem..ja niby mam automat do chleba i często wyręczałam się nim do wyrabiania i wyrastania ciasta na chleb, bułki, pączki itd..ale to zajmowało 1,5 godziny..i zużywało prąd..Praca rękoma wymaga wysiłku i też długiego czasu oczekiwania..a taka miska..to praktycznie zero wysiłku..a czas wyrastania [ przy wstawieniu miski z ciastem do większej miski z ciepła wodą] jest dużo krótszy..Jak opisałam powyżej taka miska nadaje się nie tylko do ciasta drożdżowego..ja w miarę jej wykorzystywania do innych celów będę to opisywać.
Przepisy i więcej zdjęć niedługo pojawią się na blogu.


6 komentarzy :

  1. Witaj Bożenko!Widzisz,mówiłam Ci,że to czarodziejska miska.Cieszę się bardzo,że jesteś zadowolona-oby służyła jak najdłużej.Ja mam trzy miski(jedną taką ogromną na 7 litrów-kiszę w niej kapustę)i nie wyobrażam sobie już bez nich kucharzenia.Życzę dalszych eksperymentów i pozdrawiam.Marzena Bula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam..oj tak..to czarodziejska miska...muszę kupić jeszcze tą większą..Pozdrawiam.

      Usuń
    2. A ja w dużej oprócz kiszenia kapusty kiszę ogórki małosolne i ogórki do ścierania na zupę.

      Usuń
  2. czy mogę prosić przepis na ciasto pierogowe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis jest tutaj..http://mojekucharzenie-bozena-1968.blogspot.com/2014/09/pierogi-smazone.html

      Usuń
  3. Mam kilka rzeczy z firmy tupperware i jestem zadowolona .Mam miskę do robienia czerwonego barszczu i formę do sernika na zimno lub z galaretkami kolorowymi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie.....
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.