1273. Słoneczny..ale ciężki dzień..

Niedziela...dzień wolny od pracy..słonce pięknie świeci..a ja postanowiłam [z przymusu,a nie z własnej woli] spędzić go w łóżku..choróbsko tak mnie zmogło..że brak sił ..nawet przepisu żadnego nie będzie...nie mam siły nawet pisać..leżę w łóżku obłożona kołdrami..na stoliczku apteczka z lekami, gorąca herbatka z malin.. i wygrzewam się , aby w poniedziałek z siłami i trochę lepszym zdrowiem iść do pracy..Towarzystwa w moim niedzielnym wygrzewaniu się dotrzymuje mi nasz domowy wierny przyjaciel..piesek....a w kuchni dziś urzęduje mój mężulek...gotuje obiadek.....będzie oczywiście rosołek...Wczoraj w sumie też miałam wolne od gotowania...młodsza córka , która też była chora..ale już pomału wraca do zdrowia ..uwielbia spaghetti ....i je zrobiła...



Komentarze

  1. Dużo zdrówka Bożenko, niedawno czyli w święta przez to przechodziłam więc wiem o czym mówisz.
    Kuruj sie Kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.... takie leżenie w łóżku przez całą niedzielę..to był dla mnie koszmar..ale poprawa jest...kaszel już mnie tylko męczy...no i apetytu do jedzenia brak..

      Usuń
  2. Dużo zdrówka Bożenko.
    Piękny ten twój psiak, ja tez mam podobnego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję...Fajnie mieć takiego psiaka w domu...mój nawet teraz leży przy mnie..

      Usuń
  3. Szybkiego powrotu do zdrowia Bożenko! Fajnie, że córka zastąpiła Cię wgotowaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko...córka gotuje ale rzadko...ale dobrze..mój mężulek tak samo...gotuje jak ma natchnienie i wolny czas..na blogu są ich niektóre potrawy..

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie.....
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.