Chrupiące rogaliki na zsiadłym mleku

Zostało mi troszkę mleka zsiadłego..w sumie to nie zmarnowałoby się , bo mąż takie lubi, ale postanowiłam wykorzystać je do czegoś innego niż do picia..i tak tutaj natrafiłam na rogaliki z małym dodatkiem tego mleka..no i wzięłam się do pracy..zagniotłam ciasto drożdżowe i tak podczas zagniatania zastanawiałam się do czego jest potrzebna kostka masła..tak to jest jak przeczyta się tylko składniki [i to w pośpiechu]..opis jak to opis..wiadomo jak się zagniata ciasto i formuje rogaliki...no ,ale po co to masło?..Ciasto zagniecione , odstawione do rośnięcia..a ja do laptopa do dokładnego czytania opisu wykonania...no i już wiadomo, po co to masło..w taki sposób to nie robiłam jeszcze, ale warto..rogaliki pycha..nie miałam mleka skondesowanego do posmarowania..a mimo to skórka była chrupiąca..podobnie jak croissanty...Na drugi raz zrobię z większej ilości warstw ciasta i na koniec jeszcze cieniej je rozwałkuje..
  • 500 g mąki
  • 25 g drożdży
  •  2 - 3 łyżki cukru
  •  ½ łyżeczki soli
  • 125 ml zsiadłego mleka
  • 125 ml ciepłego mleka
  • 1 jajko (duże)
  • 1 żółtko (białko zostawiamy do smarowania rogalików)
  •  200 - 250 g bardzo miękkiego masła do smarowania [wg mnie za dużo]
  • mleko skondensowane do smarowania [ u mnie zwykłe mleko]
  • Nutella lub podobny krem do nadziewania [ dżem malinowy]
Do mleka wkruszyć drożdże i dodać 1 łyżkę cukru. Wymieszać i odstawić do wyrośnięcia. Jajko, żółtko, mleko zsiadłe, sól, resztę cukru  wymieszać na jednolitą masę i dodać do mąki. Dodać również wyrośnięte drożdże i wyrobić ciasto, aż będzie gładkie, lśniące i będzie odchodzić od ręki.Przykryć folią i odstawić do wyrośnięcia. Ciasto podzielić na 8 równych części. Każdą część rozwałkować na wielkość talerzyka deserowego [ ja wycinałam przykładając talerzyk i ze skrawków wyszedł jeszcze 9 placek]. Każdy placuszek ciasta posmarować miękkim masłem i układać jeden na drugim. Ostatniego placka nie smarować.Brzegi placuszków delikatnie złączyć ze sobą lekko ściskając, aby masło nie wypływało.Stosik placków rozwałkować na koło o średnicy ok. 70 cm. Przeciąć koło na 12 - 16 części. U podstawy układać nadzienie i zwijać rogaliki. Odstawić do wyrastania pod przykryciem na ok. 20 - 30 minut. Następnie posmarować białkiem wymieszanym z 1 łyżką mleka skondensowanego[ u mnie zwykłe ].Piec  przez ok. 40 minut w temperaturze 180 stopni.
















Wiosenne słodkości 2016

Komentarze

  1. koniecznie muszę wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie wyglądają mniam!
    wpadnij też do mnie :) http://artofcooking2.blogspot.com/
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie.....
Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.