Nic mi ostatnio nie wychodzi tak jak trzeba...tym razem z braku czasu [ musiałam iść do pracy] za szybko wylałam ostatnią galaretkę na wierzch ciasta ..i jak widać na zdjęciach narobiła ona trochę bałaganu....ale jak to się mówi...w dobrym młynie wszystko zginie i wszystko zostało zjedzone..Takie ciacho można zrobić bez biszkoptów lub dać jedną warstwę na dno, dać dowolne owoce..kombinacje dowolne...w sumie myślałam , że będzie bardziej kolorowe..ale galaretki w połączeniu ze śmietaną utraciły swoje kolory..Ciasto robiłam w ramach Ciasta na niedzielę...ciekawe co inne kobitki zrobiły..Dzięki Dorotko, Grażynko, Iwonko ...za wspólne "pieczenie"..
3 dowolne galaretki [ u mnie pomarańczowa, agrestowa i wiśniowa]
660 ml śmietanki 30 %
4 łyżki cukru pudru
biszkopty
truskawki
Dwie galaretki rozrobić w 1 szklance wrzącej wody [ każdą osobno] i odstawić do ostygnięcia.Trzecią wiśniową galaretkę rozrobić w 2 szkl.wody i też odstawić do ostygnięcia.Biszkopty namoczyć w galaretce i ułożyć na dnie formy.Połowę śmietany ubić z połową cukru, dodać ostudzoną jedną galaretkę i wylać na ułożone biszkopty,poukładać pokrojone truskawki.Odstawić do stężenia.Następnie znów wyłożyć biszkopty też namoczone w galaretce i wyłożyć drugą połowę śmietany ubitą z drugą galaretką.Poukładać pokrojone truskawki i znów odstawić do stężenia.Następnie ułożyć truskawki i zalać wiśniową galaretką.Odstawić do lodówki do zastygnięcia .
Dziękuję za odwiedziny i komentarz... Pozdrawiam i zapraszam ponownie..... Zrobiłaś/eś jakieś danie z przepisu z mojego bloga ? Zrób zdjęcie i przyślij do mnie..a umieszczę je w galerii.
Pysznie Ci się wychłodził Bożenko, dziekuję za wspólny, kolejny raz :-)
OdpowiedzUsuńDzięki Dorotko..jestem ciekawa Twego tortu..
UsuńMoje się dopiero chłodzi, a Twoje już kusi :)
OdpowiedzUsuńMój już zjedzony..
UsuńAle piękny. Specjał mojej cioci tylko w wersji borówkowej ;) Jak zwykle czarujesz pyszności. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo,,
Usuńwygląda wyśmienicie :)
OdpowiedzUsuń